“Wartość sprzedaży dzieł sztuki i antyków w Polsce w 2025 r. wyniosła 544,6 mln zł (−17,1% r/r)” – GUS
Spadek jest spory, zwłaszcza po rekordowym 2024 roku (656,9 mln zł). Ale czy to znak, żeby uciekać od antyków? Właściwie rok 2026 sprawia, że temat wraca z zupełnie nowej strony.
Gdy mówimy o antykach, zwykle mowa o obiektach powyżej 100 lat. Meble w stylu Biedermeier, porcelana Ćmielowska, przedwojenne srebro, zegary, biżuteria to rzeczy z historią. Nie chodzi tylko o wiek, ale o połączenie wartości materialnej i emocjonalnej.
Dlaczego temat wraca w 2026?
Słowo “dywersyfikacja” brzmi sztywno, ale naprawdę zaczyna się liczyć. Inwestorzy szukają czegoś poza akcjami i kryptowalutami, coś co można dotknąć. Pojawia się też trend “sustainable luxury”. Kupowanie rzeczy trwałych, które już istnieją, zamiast nowych przedmiotów. Nazywam to “slow collecting”, świadome zbieranie bez pośpiechu.
Z drugiej strony, inflacja. Antyki teoretycznie mogą być hedgingiem, choć tu już zaczyna się drapanie po głowie, czy faktycznie chronią kapitał?
Przejrzymy teraz dokładniej stan rynku i praktyczne ramy, które pomogą ocenić, czy konkretny obiekt ma sens jako inwestycja. Bez teorii spiskowych, po prostu liczby i mechanizmy rynkowe.

Rynek i trendy 2026
Rynek antyków działa cyklicznie, i właśnie widzimy to na własne oczy. Po pandemicznym boomie i rekordzie 2024 roku polska branża zanotowała w 2025 wyraźne ochłodzenie.
Polska
GUS podaje, że sprzedaż antyków w Polsce w 2025 wyniosła “544,6 mln zł”, czyli spadek o 17,1% r/r (w 2024 było 656,9 mln zł). To naturalna sinusoida tego rynku, nic szokującego. Co ciekawe, malarstwo trzyma się mocno i stanowi 81,4% wartości (443,1 mln zł), a Mazowsze dominuje z udziałem 78,3% (426,3 mln zł). Aktywnych podmiotów: zaledwie 185.
Jeśli chodzi o kanały sprzedaży, aukcje to około 67% rynku, tradycyjny handel ok. 28%, a transakcje internetowe? Oficjalnie ledwie 4%, choć pewnie faktycznie więcej dzieje się poza statystykami.
Świat
Globalnie obserwujemy mocny zwrot ku “sustainable luxury”. Do gry wchodzą młodsi nabywcy (20-30-latkowie), którzy szukają autentyczności. Trendy na 2026?
- Powrót brown furniture i pine furniture (kiedyś wyrzucane na śmietnik)
- Neoklasycyzm, art deco, art nouveau
- Storage pieces (praktyczne meble z historią)
- Imperfect ceramics (niedoskonałość jako walor)
- Mid-century organic
Skala? Collectibles to już 300-450 mld USD (2023), a second-hand furniture może sięgnąć 56 mld USD do 2030. Luksusowy second-hand ma szansę podwoić się do 2031.

| Polska 2025 | Świat: trendy 2026 |
|---|---|
| 544,6 mln zł (−17,1%) | 300-450 mld USD (collectibles) |
| Malarstwo 81,4% | Brown/pine furniture wraca |
| Aukcje 67% rynku | Sustainable luxury rośnie |
| 185 podmiotów aktywnych | Młodzi (20-30 lat) kupują |
W Polsce prognozy na 2026 są ostrożnie optymistyczne: niektóre segmenty (meble XIX/XX w., srebro, ceramika) mogą urosnąć o 10-15%, ale trzeba uważać na spowolnienie gospodarcze i regulacje eksportu zabytków.
Jak inwestować w antyki mądrze?
Zanim kupisz, sprawdź podstawy: wiek, rzadkość, stan zachowania. Meble w tzw. “country house condition” (oryginalna patyna, ślady użytkowania) często warte więcej niż odrestaurowane do połysku. Jakość wykonania się liczy, więc szukaj oryginalnych sygnatur, punce na srebrze, numerów manufaktur.

Proweniencja to game changer. Dobrze udokumentowana historia własności może podwoić, a czasem potroić wartość. Masz rachunek z 1920? Ekspertyzę SAiMP? Zdjęcia z przedwojennego salonu? To złoto. Pojawia się też “digital provenance”, certyfikaty NFT dla zabytków, ale to jeszcze niszowe.
Checklista due diligence:
✓ Porównaj sygnaturę z katalogami aukcyjnymi (DESA, Agra-Art)
✓ Zapytaj rzeczoznawcę SAiMP o opinię
✓ Zbierz dokumenty: rachunek, opis, historia
✓ Sprawdź, czy nie jest na liście zabytków (eksport wymaga pozwolenia)
Koszty, płynność i gdzie kupować
Liczy się nie tylko młotek. Aukcje doliczą 10-25% prowizji, potem ubezpieczenie, przechowywanie, konserwacja. Płynność? Słaba. Sprzedaż trwa miesiące, czasem lata. Ryzyko falsyfikatów realne, zwłaszcza poza renomowanymi domami.
Gdzie szukać: DESA Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, Agra-Art, OneBid.pl, Artinfo.pl, targi staroci. W 2025 rosło zainteresowanie Biedermeierem (+25%), XIX-wiecznym srebrem (+20%), porcelaną Ćmielów (+15%). To kategorie do przemyślenia, ale pamiętaj o horyzont długi, to nie akcje do flipowania.
Inwestycja z duszą, ale bez złudzeń
Antyki mogą być sensowną częścią portfela, ale tylko jeśli podejdziesz do tego z głową. Potrzeba czasu, żeby poznać konkretne nisze (te mniej oblegane często dają lepsze efekty), zrozumieć cykle rynkowe i nauczyć się oceniać prawdziwą jakość oraz proweniencję. To nie jest lokata, którą można sobie odpuścić, liczy się wiedza i cierpliwość.

Jeśli szukasz szybkiego zysku albo nie chcesz się uczyć, lepiej zostań przy ETF-ach. Ale jeśli łączysz pasję do pięknych przedmiotów z chłodnym planowaniem i długim horyzontem czasowym, antyki mogą przynieść coś więcej niż tylko zwrot finansowy. Chodzi o równowagę między emocją a kalkulacją.





